Przejdź do treści
Gdańsk · Gdynia · SopotDekoracje ślubne i eventowe+48 732 071 998kontakt@wielkidzien.pl
Wielki Dzień
Pracownia dekoracji · Trójmiasto i Pomorze

Realizacja Wielkiego Dnia

Zimowa oprawa ślubu

Grudniowa dekoracja ceremonii i przyjęcia, łącząca ślubną lekkość z subtelnym zimowym charakterem.

  • Dekoracja sali
  • Dekoracja ceremonii
  • Florystyka ślubna
Stół pary młodej z bordową draperią, jodłową girlandą z lampkami i obręczą z neonem „Miłość”
Stół pary młodej z jodłową girlandą i neonem

Zimowy charakter nie przysłonił ślubnej lekkości

Koncepcję przygotowaliśmy na grudniowy ślub w Gdańsku, z ceremonią w kościele i przyjęciem w sali. Założenie było proste: nawiązania do świątecznej pory miały dopełniać przyjęcie, zachowując jego ślubny charakter. Grudzień sam podsuwa gotowe skojarzenia, dlatego przy takiej dekoracji bardzo łatwo przesadzić. Zależało nam, żeby goście od progu czuli, że przyszli na wesele, a zimowy nastrój ocieplał całość, zamiast stać się głównym tematem dnia.

Jak nie zamienić wesela w wigilijną kolację? Pomaga umiar. Zamiast mnożyć świąteczne symbole, lepiej wybrać kilka motywów i konsekwentnie je powtarzać. Tutaj takim motywem była czerwień: w draperiach na krzesłach przy ołtarzu, w serwetkach i kokardach, a na stole pary młodej przechodziła w bordo. Podobnie działała jodła, obecna w girlandzie, stroikach i wiankach. Świąteczny nastrój został w detalach, a na pierwszym planie była para.

Przy ołtarzu stanęły choinki i gwiazdy betlejemskie

Ceremonia odbyła się w kościele, a jej oprawę tworzyły choinki, gwiazdy betlejemskie i krzesła pary młodej przybrane czerwonymi draperiami. To zestaw, który w grudniu nie wymaga żadnego tłumaczenia. Gwiazdy betlejemskie każdemu kojarzą się ze świętami, a choinki nadają przestrzeni przy ołtarzu wysokość i ramę. Dzięki temu miejsce, w którym para składa przysięgę, wyraźnie odróżnia się od reszty wnętrza i skupia na sobie uwagę.

Czerwone draperie na krzesłach pary młodej to niewielki detal, który w czasie ceremonii robi dużą różnicę. To właśnie tam przez większą część uroczystości kierują się spojrzenia gości i obiektywy aparatów. W świątyni dekoracja ma podkreślać wnętrze, a nie z nim konkurować, dlatego kolor warto skupić przy miejscu pary. Gdy czerwień wraca później w sali, przejście z kościoła na przyjęcie nie oznacza zmiany nastroju.

Bordowa draperia i neon wyróżniły stół pary młodej

Stół pary młodej jest punktem, do którego przez całe przyjęcie wraca wzrok gości, dlatego potrzebuje wyraźnego charakteru. W tej realizacji tworzyły go bordowa draperia, jodłowa girlanda z lampkami i obręcz z neonem z napisem „Miłość”. Bordo to głębszy, spokojniejszy odcień czerwieni, która pojawiała się na stołach gości. Stół pary wyróżniał się więc na tle sali, a jednocześnie należał do tej samej palety barw.

Jodłowa girlanda spinała stół pary młodej z resztą sali, bo jodła wracała w stroikach i wiankach na stołach gości. Lampki w girlandzie to światło, które w krótkie zimowe dni staje się pełnoprawną częścią dekoracji. Neon jest czytelny nawet z daleka i dobrze wychodzi na zdjęciach. W świątecznej scenerii taki napis przypomina też, że tego dnia świętuje się przede wszystkim miłość, a pora roku jest tylko tłem.

Stoły gości zdobiły jodłowe stroiki i wianki

Goście zasiedli przy okrągłych stołach z czerwonymi serwetkami, udekorowanych stroikami i wiankami z jodły. Okrągły stół ma swoją logikę: dekoracja stoi zwykle pośrodku i każdy gość ogląda ją z innej strony. Wianek i stroik sprawdzają się tu bardzo dobrze, bo z natury nie mają tyłu ani przodu. Całość domykała draperia pod sufitem, która optycznie obniża wnętrze i sprawia, że sala wydaje się bardziej przytulna.

Przy wiankach i stroikach pojawiło się światło: świece na plastrze drewna, świece w szkle i ciepłe lampki. Szkło osłania płomień przed ruchem powietrza i przypadkowym dotknięciem, co przy pełnym stole ma znaczenie praktyczne. Plaster drewna daje świecom stabilną podstawę i naturalnie pasuje do jodły. Czerwone kokardy na jodle powtarzały kolor serwetek, dzięki czemu kompozycje na stołach tworzyły spójną całość.

Połączyliśmy własne dekoracje z tymi, które już były

Nie wszystkie dekoracje tego dnia pochodziły z naszej pracowni i nie przypisujemy sobie każdego elementu widocznego na zdjęciach. Nasze przygotowania obejmowały dekoracje ceremonii, kwiaty i elementy wystroju przyjęcia, a uzgodniliśmy je z uwzględnieniem dekoracji, które para i obiekt mieli już do dyspozycji. To częsta sytuacja, szczególnie w okresie świątecznym. Zadaniem pracowni nie jest wtedy wymiana wszystkiego, tylko ułożenie spójnej oprawy ceremonii i sali.

Jak łączymy własne elementy z tym, co już jest? Zaczynamy od rozpoznania, czyli prosimy parę i obiekt o zdjęcia lub listę dekoracji, które będą na miejscu. Potem sprawdzamy, jakie kolory i faktury przeważają, i dobieramy do nich kwiaty oraz tekstylia. Dobrze działa zasada powtórzeń: jeśli w sali dominuje jakiś kolor, wraca on w naszych kompozycjach. Brakujące miejsca uzupełniamy, a tam, gdzie dekoracji jest już dość, świadomie odpuszczamy.

Krótki grudniowy dzień wymaga dobrze ułożonego planu

Każda realizacja zaczyna się u nas od rozmowy z parą i przeglądu inspiracji. Na tej podstawie powstaje koncepcja z paletą barw, a potem wybieramy kwiaty i tekstylia. W grudniu do planu dochodzi jeszcze kwestia światła, bo jasno jest krótko. Montaż w dniu ślubu układamy więc tak, żeby możliwie dużą część pracy wykonać za dnia i zostawić sobie czas na sprawdzenie, jak dekoracje wyglądają po zmroku, przy lampkach i świecach.

Gdy ceremonia odbywa się w kościele, a przyjęcie w sali, montaż rozkłada się na obie przestrzenie, z których każda ma własne zasady. Dostęp do wnętrz uzgadniamy z parafią i obiektem, a kolejność prac wynika z przebiegu dnia. Część dekoracji da się czasem przenieść z kościoła do sali, co wymaga sprawnej ekipy. Po przyjęciu wracamy na demontaż, zabieramy swoje elementy, a rzeczy pary i obiektu zostawiamy zgodnie z ustaleniami.

Co radzimy parom planującym ślub w grudniu

Planowanie grudniowego ślubu warto zacząć od pytania, co będzie czekać w kościele i w sali. W tym okresie wiele wnętrz stroi się na święta, dlatego dobrze poprosić o zdjęcia z poprzednich lat i ustalić, co zostanie, a co da się przesunąć. Wtedy dekoracje można zaplanować tak, żeby z tym wystrojem współgrały. Radzimy też ograniczyć paletę, bo kilka przemyślanych kolorów wygląda spokojniej niż wszystkie świąteczne barwy naraz.

Dużą rolę odgrywa też światło. W grudniu zmrok zapada wcześnie, więc lampki i świece budują nastrój i pomagają fotografowi. Świece w szkle to rozsądny wybór, bo sale często mają zasady dotyczące otwartego ognia. Przy roślinach liczy się trwałość: jodła długo trzyma igły, a gwiazdy betlejemskie źle znoszą przeciągi. Świąteczne akcenty warto dawkować tak, żeby po latach zdjęcia przypominały ślub, a nie firmową wigilię. Z rezerwacją terminu lepiej nie zwlekać, bo przed świętami rośnie popyt na jodłę i świąteczne rośliny.

Z bliska

Teraz Wasza historia

Opowiedzcie nam
o Waszym dniu.

Data, miejsce, pierwsze inspiracje. Od kilku słów zaczniemy rozmowę o Waszych dekoracjach.