Realizacja Wielkiego Dnia
Butelkowa zieleń i złoto w Rumi
Dekoracja wesela w restauracji Tequila w Rumi: butelkowa zieleń i złoto, brama z kwiatami, wysokie kompozycje na stojakach i zielona ścianka.
Butelkową zieleń rozjaśniły złoto i jasne kwiaty
Ta realizacja powstała w czerwcu 2024 roku w restauracji Tequila w Rumi, na wesele dla około 60 gości. Odpowiadaliśmy za dekorację sali i kwiaty. Paletę oparliśmy na butelkowej zieleni i złocie, a obu kolorom towarzyszyła biel sali. Ciemna zieleń i złoto dobrze się uzupełniają: złoto wnosi ciepło i połysk, a na głębokiej zieleni widać nawet drobne złote elementy. Kwiaty w jasnym różu, brzoskwini i bieli rozświetlają tę paletę, bo na ciemnym tle wyraźnie się odcinają. Świeże liście i trawy dodają do niej lżejszy, roślinny odcień zieleni.

Widok z boku sali obejmuje dekorację na całej długości wnętrza. Długie stoły z białymi obrusami stoją w rzędach, a krzesła mają białe pokrowce. Nad nakryciami, wysoko na złotych stojakach, wznoszą się kompozycje kwiatowe. W głębi, za stołem pary młodej, widać ściankę w butelkowej zieleni. Białe ściany, obrusy i pokrowce tworzą neutralne tło, więc kolor wnoszą tu przede wszystkim zieleń tkanin i złoto stojaków. Na zdjęciach są też elementy wyposażenia restauracji, których nie zaliczamy do naszej pracy.

Restauracja Tequila w Rumi ma dwie klimatyzowane sale
Restauracja Tequila mieści się w Rumi, przy ulicy Dąbrowskiego, i ma monitorowany parking. Są tu dwie klimatyzowane sale, dolna i górna, które różnią się wielkością. Dolna jest przeznaczona dla około 110 gości. Górna ma miejsca dla około 74 osób i jest odpowiednia na mniejsze przyjęcia. Każda z sal ma własne zaplecze obsługi. Latem klimatyzacja ma znaczenie także dla dekoracji, bo w chłodniejszym wnętrzu kwiaty cięte dłużej zachowują świeżość.

Pierwszym elementem dekoracji, który goście widzą przy wejściu do sali, jest brama. Białą ramę owinęliśmy tiulem w kolorze butelkowej zieleni, a na jej górze ułożyliśmy kompozycję z astilbe w różu i kremie, goździków, eustomy i gipsówki. Między kwiatami pojawiają się świeża zieleń i ozdobne trawy, których lekkie wiechy i długie źdźbła nadają kompozycji ruch. Tiul jest cienki i półprzezroczysty, więc nawet ciemna zieleń nie zamienia bramy w ciężką bryłę. Brama wprowadza też paletę całej sali, bo zieleń tkaniny i jasne kwiaty wracają potem na stołach i na ściance za stołem pary.

Kwiaty na stołach gości stanęły ponad linią wzroku
Na białych obrusach stołów gości ułożyliśmy bieżniki w kolorze butelkowej zieleni. To marszczona, lekko gnieciona tkanina o fakturze muślinu, w której fałdach zieleń ciemnieje, a na wypukłościach jaśnieje. Na złotych podtalerzach leżą serwetki w butelkowej zieleni, zawiązane w luźny węzeł. Węzeł układa serwetkę w fałdy podobne do marszczeń bieżnika. Bieżniki, podtalerze i serwetki przywieźliśmy ze sobą. Pod wysokimi kompozycjami stoją złote świece bryłowe, część w szklanych osłonach.

Kompozycje na stołach gości stoją wysoko, na złotych, geometrycznych stojakach z cienkich prętów. Ułożyliśmy je z kwiatów w jasnym różu, brzoskwini i bieli oraz z dużej ilości świeżej zieleni i traw. Wysokość ma tu konkretny cel: kwiaty znajdują się ponad linią wzroku gości. Osoby po obu stronach stołu nie muszą więc wychylać się zza kompozycji, żeby się zobaczyć. Ażurowa konstrukcja stojaka wygląda lekko, a uniesione kwiaty zostawiają na blacie miejsce na nakrycia i świece.

Front stołu pary młodej wypełniły niskie kompozycje i szkło
Stół pary młodej udekorowaliśmy inaczej niż stoły gości. Wzdłuż jego frontu ułożyliśmy niskie kompozycje z róż, goździków, eustomy i gipsówki, a między nimi stanęły cienkie złote świece stołowe w szklanych świecznikach. Przy tym stole siedzi para, więc kwiaty na froncie nie mogą jej zasłaniać. Wysokość daje tu ścianka z girlandą, dlatego na samym blacie dekoracja może pozostać niska. Smukłe świece przerywają poziomą linię kwiatów, a ich złoto to ten sam kolor, który na stołach gości mają podtalerze i stojaki.

Między niskimi kompozycjami stoją też małe szklane wazoniki, a w każdym pojedyncza róża albo eustoma. Oba gatunki pojawiają się również w kompozycjach na froncie i w girlandzie na ściance, a eustoma także na bramie przy wejściu. Kwiat postawiony osobno pokazuje z bliska płatki, które w gęstej kompozycji giną wśród innych. Z góry widać, jak wazoniki i świeczniki wypełniają odstępy między kompozycjami. Kwiaty i szkło biegną dzięki temu wzdłuż całego frontu bez przerw. Cienkie świece i małe wazoniki mają podobną, drobną skalę, więc żaden z tych elementów nie wybija się na pierwszy plan.

Za stołem pary zawisła zielona tkanina z kaskadą kwiatów
Ściankę za stołem pary tworzy tkanina w kolorze butelkowej zieleni, zawieszona na ścianie sali. U góry biegnie kaskadowa girlanda z róż, goździków, gipsówki, astilbe, eustomy i traw. Spływają z niej długie pędy ruskusa, więc zieleń nie kończy się na górnej krawędzi, tylko schodzi po tkaninie w stronę stołu. Ciemne tło wydobywa jasny róż, krem i biel girlandy, dzięki czemu kwiaty widać wyraźnie nawet z końca sali. Zielona płaszczyzna wydziela też w jasnym wnętrzu miejsce pary młodej i odróżnia jej stół od stołów gości.

Na zielonej tkaninie wiszą złote, ażurowe obręcze w kształcie sześciokąta, z listkami i napisami „Żona” i „Mąż”. Przez ich otwartą formę prześwituje zieleń tkaniny, a złoto rysuje na niej tylko kontur. Napisy są czytelne z bliska, a z dalszych miejsc widać obręcze raczej jako złote punkty na tkaninie. Podobnie geometryczne i ażurowe są złote stojaki na stołach gości. Ścianka domyka też widok z sali. Kiedy patrzy się w głąb wnętrza, wzrok zatrzymuje się na ciemnej zieleni za stołem pary.

Montaż zajmuje nam kilka godzin, a żywe kwiaty zostają dla pary
Przy takim zakresie montaż w dniu wesela zajmuje nam kilka godzin. Najpierw stawiamy konstrukcje i wieszamy tkaniny, bo to na nich opiera się reszta dekoracji. Na tak przygotowaną bazę dokładamy szkło i kwiaty, a świece ustawiamy na samym końcu, gdy łatwo już zachować odstęp od płatków i materiału. Gotową salę sprawdzamy dwukrotnie: najpierw z wejścia, skąd widać ją w całości, a potem z miejsca przy stole gości. Przy wysokich kompozycjach to drugie sprawdzenie jest ważne, bo dopiero z perspektywy siedzącego gościa widać, czy kwiaty na pewno są ponad linią wzroku.

Sala była gotowa długo przed przyjazdem gości. Zapas czasu zostawiamy zawsze, bo daje miejsce na spokojne poprawki. Ramy czasowe montażu i demontażu uzgadniamy z obiektem, zanim zaczniemy przygotowania w pracowni. Godziny dostępu zależą od sali, dlatego plan dnia układamy osobno dla każdego miejsca. Po weselu nasza dekoracja dzieli się na dwie części: tę, którą zabieramy, i tę, która zostaje u pary. Z restauracji Tequila zabraliśmy świeczniki, tkaniny, podtalerze i ściankę, a kompozycje z żywych kwiatów zostały dla pary.

Przy butelkowej zieleni i złocie radzimy zacząć od próbki tkaniny
Pod nazwą butelkowej zieleni kryją się różne tkaniny, więc o wyborze zdecydujcie dopiero wtedy, gdy obejrzycie próbkę w Waszej sali, raz w świetle dziennym i raz wieczorem. Za dnia taka tkanina jest wyraźnie zielona, a wieczorem, przy ciepłym oświetleniu, potrafi wyglądać prawie jak czerń. Do tak ciemnego koloru dobierzcie jasne kwiaty i sporo bieli, które równoważą go na stole. Nie żałujcie też świeżej zieleni i traw, bo to one prowadzą oko od jasnych płatków do ciemnej tkaniny. Jeśli sala ma białe ściany i obrusy, część tej równowagi zapewnia samo wnętrze.

Ze złotem nie przesadzajcie, bo na butelkowej zieleni widać je wyraźnie nawet w małej ilości. Lepiej rozłożyć je po trochu na całej sali, w drobnych przedmiotach na stołach, niż skupić w jednym dużym elemencie. Wysokość kompozycji dobierzcie do roli stołu. Stoły gości mogą dostać kwiaty uniesione na ażurowych stojakach, ponad linią wzroku, a stół pary niskie kompozycje, które nie zasłonią Was przed gośćmi. Kolor tkanin powtórzcie przy wejściu, na stołach i za stołem pary, bo wtedy butelkowa zieleń łączy całą salę.


