Realizacja Wielkiego Dnia
Ślub cywilny w ogrodzie Młyna VI
Dekoracja ślubu cywilnego i przyjęcia w ogrodzie Młyna VI w Gdańsku: białe kwiaty, szałwiowa gaza, łuk z białą tkaniną i tiul na krzesłach.

Z bliska
Kadry z realizacji



Oprawę ślubu cywilnego w ogrodzie oparliśmy na bieli i szałwii
W sierpniu 2026 roku przygotowaliśmy oprawę ślubu cywilnego i przyjęcia w Młynie VI w Gdańsku dla około 40 gości. Zajęliśmy się dekoracją ceremonii i stołów oraz kwiatami. Wszystko stanęło w ogrodzie obiektu, na trawniku, więc ceremonia i przyjęcie miały wspólne tło. Gdy obie części dnia odbywają się w tym samym otoczeniu, traktujemy ich dekorację jak jedną całość, a nie jak osobne projekty. Dlatego jedna paleta obejmuje cały dzień, a kwiaty i tkaniny dopasowujemy dopiero do niej.

Paletę zbudowaliśmy z bieli, zieleni i szałwii. Białe i kremowe kwiaty zestawiliśmy z ciemną zielenią ruskusa, szałwiowy odcień pojawił się w bieżnikach i serwetkach, a białe obrusy sięgały ziemi. W ogrodzie umiar ma praktyczny sens, bo trawnik i stare drzewa same tworzą zielone tło, w którym każdy kolejny kolor szybko by się zgubił. Biel kwiatów i obrusów jest na tym tle wyraźna i to ona nadaje stołom ład. Dobrze to widać przy stołach ustawionych pod kwitnącą na biało hortensją, która powtarza kolor dekoracji.

Młyn VI w Oliwie ma ogród ze stawem i Potokiem Oliwskim
Młyn VI to budynek dawnego młyna wodnego, który stoi w gdańskiej Oliwie przy alei Grunwaldzkiej, a teren obiektu sąsiaduje z Parkiem Oliwskim. Ogród ma około 3000 m², jest w nim staw, przepływa przez niego Potok Oliwski i rosną w nim orzechy, jabłonie oraz śliwy. Obiekt przyjmuje w ogrodzie ceremonie cywilne, kościelne i humanistyczne, a jedno z miejsc ceremonii wyznacza olcha z widokiem na staw. Ma też jedną klimatyzowaną salę do 100 osób, z okrągłymi i prostokątnymi stołami, strefę wypoczynku dla gości i osobne pomieszczenie do przygotowań pary. Swój styl Młyn VI opisuje jako „slow”.

Było to nasze drugie przyjęcie weselne w Młynie VI w 2026 roku, bo wiosną dekorowaliśmy tu już inne wesele. Tym razem drewniany łuk stanął na trawniku obok bielonej ceglanej ściany, a stoły rozstawiono w ogrodzie. Jeden z długich stołów ustawiono przed budynkiem z czerwonej cegły i muru pruskiego, przy kamiennym murku. Na takim tle nie potrzeba wysokich kompozycji, bo cegła i rysunek muru pruskiego same wypełniają kadr. Wystarczy, że biel obrusów i kwiatów kontrastuje z czerwienią elewacji, dzięki czemu stół wyraźnie odcina się od budynku.

Drewniany łuk dostał białe draperie i kwiaty z kaskadą ruskusa
Przez górną belkę drewnianego łuku przerzuciliśmy białą, lejącą się tkaninę, która spływa po bokach aż na trawę. Miękkie fałdy łagodzą linie konstrukcji i nadają jej lekkości. W górnych narożnikach łuku ułożyliśmy kompozycje z białych róż, goździków, eustomy i gipsówki. Z każdej z nich opada ruskus prowadzony kaskadą, który powtarza ruch tkaniny i łączy kwiaty z draperiami w jedną linię. Jego ciemna zieleń daje też białym kwiatom kontur na tle białej tkaniny, dzięki czemu z daleka widać ich kształt, a nie samą biel.

Na ciemnym, starym drewnianym stoliku urzędnika postawiliśmy niską, okrągłą kompozycję z białych róż, goździków, eustomy, gipsówki i ruskusa. Przy ślubie cywilnym stolik służy do pracy, więc na blacie muszą się zmieścić dokumenty. Dlatego kwiaty układamy na nim nisko i zwarto, tak żeby zostawiały wolną część blatu i nie zasłaniały urzędnika. Okrągły kształt zajmuje niewiele miejsca, a przy tym jest czytelny zarówno z krzeseł gości, jak i z bliska. Ciemne drewno stolika jest dla bieli kwiatów spokojnym tłem, na którym niewielka kompozycja pozostaje wyraźna.

Biały tiul na krzesłach wyznaczył alejkę do łuku
Gięte drewniane krzesła pary udekorowaliśmy białym tiulem i kwiatami. Na każdym oparciu ułożyliśmy białą różę z mniejszymi różami, gipsówką i ruskusem, a całość wykończyła biała satynowa kokarda z długimi wstążkami. Gładka, lśniąca satyna różni się fakturą od lekkiego, przejrzystego tiulu, a wstążki wydłużają linię dekoracji. Krzesła ustawione obok dostały mniejsze bukieciki i kokardy. Dzięki tej różnicy w skali od razu wyróżniają się miejsca pary, a sąsiednie krzesła pozostają częścią tej samej dekoracji.

Składane krzesła z drewnianych listew, ustawione przy alejce, dostały długi tiul opadający na trawę i bukieciki z białych goździków i gipsówki przewiązane białą wstążką. Tiul powtarzany na kolejnych krzesłach tworzy wzdłuż alejki jasną linię, która prowadzi wzrok prosto do łuku i jego białych draperii. Od strony przejścia dekoracja nie powinna daleko wystawać, dlatego bukieciki są drobne. Dekoracje krzeseł, podobnie jak obrusy na stołach gości, doszły do zakresu na ostatniej prostej przed ślubem. Wtedy pomaga gotowa paleta, bo nowe elementy dobieramy do niej, zamiast zaczynać od zera.

Długie stoły gości nakryły białe obrusy i szałwiowa gaza
Na długich stołach gości położyliśmy białe obrusy sięgające ziemi. Wzdłuż nich biegły bieżniki z szałwiowej, marszczonej gazy, które opadały także na krótkie boki stołów, a na białych talerzach leżały szałwiowe serwetki. Lekka gaza nie przykrywa bieli obrusu, tylko łagodnie ją barwi, a serwetki powtarzają kolor bieżnika przy każdym nakryciu. Do tego doszły białe świece bryłowe w przezroczystych szklanych cylindrach. W plenerze świece stawiamy tylko w szkle, bo osłona chroni płomień przed wiatrem. Cylindry ustawiamy pewnie, z odstępem od kwiatów i gazy.

Na bieżnikach ustawiliśmy szklane wazoniki w kształcie karafek, z jedną białą różą albo z goździkami i gipsówką. Pojedyncze kwiaty w szkle zajmują na długim stole mało miejsca, więc między nimi mieszczą się nakrycia i półmiski. Przy tak drobnej dekoracji goście po obu stronach stołu dobrze się widzą. W przezroczystym szkle widać łodygi, dlatego wazoniki wyglądają na szałwiowej gazie lekko i nie przytłaczają bieżnika. Róża i goździki z gipsówką mają inny charakter, ale łączy je biel, dzięki czemu całość pozostaje spokojna.

Stół pary i ceremonię połączył ten sam zestaw kwiatów
Stół pary udekorowaliśmy osobno. Ułożyliśmy na nim długą, niską kompozycję z białych róż, eustomy, goździków i gipsówki, z której ruskus spływa po obrusie. Ta kaskada zmiękcza krawędź blatu i powtarza ruch zieleni z narożników łuku, dzięki czemu przyjęcie nawiązuje do miejsca ceremonii. Ciągła kwiatowa linia odróżnia stół pary od stołów gości z wazonikami, choć paleta pozostaje ta sama. Wysokość kompozycji jest celowo niewielka, bo na ten stół patrzy się głównie od frontu, a para nie powinna znikać za kwiatami.

Na łuku, na stoliku urzędnika, na krzesłach, na stole pary i w wazonikach wracały w różnych zestawieniach te same gatunki: białe róże, eustoma, goździki pełne i gałązkowe, gipsówka i ruskus. Zmieniały się skala i forma, a kwiaty przez cały dzień pochodziły z jednego krótkiego zestawu, dlatego ceremonię i przyjęcie odbiera się jako jedną oprawę. W plenerze wybieramy kwiaty, które znoszą kilka godzin w pełnym świetle. Krzesła, stolik urzędnika, konstrukcja łuku, oświetlenie nad stołami i rośliny ogrodu widoczne na zdjęciach nie są naszą pracą, więc ich sobie nie przypisujemy.

Radzimy parom, jak zaplanować ślub cywilny i przyjęcie w ogrodzie
Zacznijcie od rozmowy z obiektem o tym, gdzie w ogrodzie może stanąć łuk, a gdzie stoły. Wybrane miejsca wyznaczą tło dekoracji, a z nim dobór kolorów i skalę kompozycji. Dowiedzcie się też, które sprzęty w ogrodzie należą do obiektu, bo od tego zależy, co dekorator tylko ozdobi, a co musi przywieźć. Na stolik urzędnika zamówcie niską kompozycję, która zostawi wolną część blatu na dokumenty. Wysoka dekoracja zabrałaby miejsce potrzebne urzędnikowi i zasłoniłaby go przed gośćmi.

Dopilnujcie, żeby tiul na krzesłach i draperie na łuku były dobrze przywiązane, bo lekki materiał na otwartej przestrzeni łatwo się przesuwa i plącze. Świece na stołach planujcie wyłącznie w szklanych osłonach, które trzymają płomień z dala od tiulu, gazy i kwiatów. Na cały dzień wybierzcie jeden zestaw kwiatów i zmieniajcie tylko skalę, od kompozycji na łuku po pojedynczy kwiat w wazoniku. Dzięki temu łuk i stoły nie rozpadną się na osobne dekoracje, nawet jeśli staną w różnych częściach ogrodu. Zieleni nie trzeba niczym przykrywać, wystarczy ją uzupełnić bielą i jednym spokojnym kolorem tkanin.


